Tulku Tsondziu

Tsondziu urodził się w 1914 r. w rodzinie Jotsang w małym mieście Łage w Tybecie. W wieku 8 lat wstąpił jako getsul (nowicjusz) do klasztoru Ritsedruk (Góra o Sześciu Szczytach). Kiedy miał 15 lat ukończył praktyki wstępne (nyndro 900.000 powtórzeń) niezbędne dla rozpoczęcia wyższych. Otrzymał nauki Pięciu Skarbnic od Lodro Gjatso, ucznia Szardza Rinpocze.
W wieku 25 lat przyjął ślubowania gelonga zobowiązując się do wstrzemięźliwości od alkoholu i nie jedzenia mięsa. W rok później został opatem klasztoru Ritsedruk, który przekształcił w centrum odosobnień tworząc z niego ośrodek oddany surowej praktyce. W wieku 30 lat Tsondziu porzucił swoją pozycję i oddał się praktyce czulen. Zrezygnował w ogóle z jedzenia odżywiając się czystymi elementami. Ze względu na osłabienie fizyczne
i usilne prośby uczniów obawiających się o jego zdrowie, przerwał praktykę. W wieku 32 lat rozpoczął podróż do Cziunglung w Dolinie Garudy, do której dotarł w 1951 r. Po drodze odwiedził klasztory Menri, Jungdrungling i Kharna.
Odwiedził również siedzibę sidhów bon praktykujących w jaskiniach niedaleko Kailaś i Manosorowar. W końcu trafił do klasztoru Gurgjam Dongak w Dolinie Garudy, gdzie spotkał Czungtula Jigmę Namkhe Dordżie Rinpocze. Czungtul osiadł w tym miejscu próbując restaurować bon. Zręcznie przeplatał elementy bon i ningmapy  dominującej na tym obszarze. Tsondziu pozostał w klasztorze w charakterze nauczyciela tworząc centrum odosobnienia. Po ukończeniu nauk wstępnych każdy adept praktykował poła, tsalung, czulen, trekczod, odosobnienie w ciemności i togal. W dzień Tsondziu nauczał Pięciu Skarbnic Siardza Rinpocze, a w nocy praktykował medytację
i inwokacje do strażników. Dobra reputacja mistrza szybko rozeszła się po okolicy, co przysporzyło mu wielu uczniów. Chociaż był to czas zawieruchy politycznej w Tybecie, Tsondziu nie wykazywał zainteresowania polityką ani administracją. Dopiero w sytuacji ostatecznego zagrożenia postanowił opuścić klasztor. W 1959 r. powrócił do Ritsedruk, lecz stwierdził, że Chińczycy okupujący dolinę nie pozwolą kontynuować mu pracy. Udał się w kierunku granicy z Indiami.
W trakcie podróży spotkał swojego sponsora i dobroczyńcę Czangczuba, który prosił, aby mistrz nie opuszczał Tybetu. Ten jednak zdecydował się na emigrację, choć przed rozstaniem powiedział, że spotkają się jeszcze w Indiach.

Słowa te nie sprawdziły się, lecz spotkał on rodzinę Czangcziuba. Po przejściu granicy Indii Tsondziu udał się do Tso Pema, a potem do Ladakh, gdzie odbył długie odosobnienie w jaskini. Krótki pobyt w Manali poprzedził jego przybycie do Dolandżi w 1967 r. Nie zastał tam nic, więc żył i praktykował w namiocie. Kiedy zbudowano klasztor przeniósł się do pokoju, w którym pozostał aż do śmierci. Praktykował do samego końca dzień i noc. Jedynie w 1970 r. odbył krótką podróż do Mongot w Południowych Indiach, by odwiedzić grupę Tybetańczykówuchodźców z Doliny Garudy. Pośród nich byli synowie jego ucznia i patrona Czangcziuba, który zmarł w Indiach w 1966 r. Spotkał się z jego dziećmi (Taszi i Orgjen), mieszkającymi tam na stałe. Taszi miał syna Phungtsoka, który w przyszłości okazał się ojcem reinkarnacji Tsondziu. Nigdy, poza wyjazdem do Mongot, Tsondziu nie opuścił swojego odosobnienia w pokoju. W 1985 r. zmarł w pozycji kontemplacyjnej. Ponieważ nikt nie wiedział o jego przygotowaniach, nie zakazano odwiedzin w jego pokoju. Kobieta, która zawsze przynosiła mleko, przyszła jak zwykle o stałej porze. Nie zorientowała się, że Tsondziu był w stanie pośmiertnym (tukdam). Ponieważ nie dawał znaku życia przeszkodziła mu, próbując go poruszyć i alarmując otoczenie. W rezultacie Tsodziu nie mógł pozostać w swym ostatnim samadhi. W każdym razie pozostał w pozycji medytacyjnej przez trzy dni bez żadnych oznak rozkładu. W czasie kremacji niektórzy ze świadków widzieli tęcze na niebie. Pośród popiołów znaleziono około 50 małych wielokolorowych rinseli (relikwii).

Layout Copyright © 2006 Finnish Teleservice Center Ltd Oy - Site Powered by Midgard CMS