Wprowadzenie
Chciałbym podać nieco wyjaśnień na temat samego tekstu tym z was,
którzy nie wiedzą, czego on dotyczy. Skoro przybyliście tutaj, wydając
swoje pieniądze, musieliście coś wiedzieć na jego temat. Coś więcej,
niż to, że macie obecnie wakacje. Dobrze byłoby, gdybyście zdawali
sobie sprawę z tego, co tutaj robicie. Czasami ludzie mylą A-khrid z
ati. Część z was słyszała o dzogczen, gdzie mówi się ati-joga,
anu-joga, lecz tutaj jest to coś innego. W tym przypadku A oznacza A, a
khrid - instrukcje, można więc tę nazwę przetłumaczyć jako
przewodnictwo, instrukcje A. Jest to nazwa bardzo szczególnej i
precyzyjnej tradycji dzogczen w naukach bon, którą datuje się od XI
stulecia. Założona została przez wielkiego mistrza Gonze Rytry Czienpo,
urodzonego w roku 1080. Jeżeli chce się poważnie praktykować, dobrze
jest wiedzieć skąd pochodzą nauki. W innym przypadku nie posiada się
jasnego ich zrozumienia. Mówi się: Byłem na odosobnieniu z pewnym
tybetańskim lamą. Nauczał takiej, czy innej medytacji, ale zrozumienie
tego nie jest w pełni jasne.
A-khrid jest w Tybecie dość znanym systemem praktyki, ułożonym przez
mistrza Gonze Rytry Czienpo w osiemdziesiąt cykli medytacji. Ludzie,
którzy ukończyli tych osiemdziesiąt cykli mieli uprawnienia do tytułu
jogina. W XIII stuleciu system ów został skondensowany do piętnastu
cykli medytacji, co było dziełem wielkiego mistrza Duczien Dzialła
Jungdrung. To one właśnie znajdują się w powstałym w XIII stuleciu
podręczniku medytacji A-khrid. Ich właśnie będziemy się uczyć. Dzialła
Jungdrung jest moim ulubionym mistrzem, wielkim nauczycielem, w tym
sensie, że potrafił złożyć i połączyć ze sobą wiele aspektów medytacji,
sprawić by były bardzo proste, tak, aby ludzie mogli je zrozumieć i
praktykować. Jeśli ktoś nauczy się owych piętnastu cykli praktyki,
wystarczy to, by osiągnął oświecenie, ciało światła. Nie chodzi tu
jednak o wiedzę intelektualną, ale pochodzącą z praktycznego
wykorzystania tych nauk. Jeśli wykonuje się praktykę i dociera w jej
trakcie do znaczenia nauk - osiąga się oświecenie. To tyle na temat
samego tekstu. Wiecie teraz czego się tutaj uczycie.
Duczien Dzialła Jungdrung zebrał również nauki Siang Siung Njin Dziu,
których ja sam dopiero nauczam po raz drugi. Pierwszy raz uczyniłem to
zeszłego roku w Meksyku. To, co przekazuję jest systemem nauk dzogczen.
W tradycji bon istnieją trzy główne systemy nauk dzogczen. Każda
praktyka, którą ktoś chciałby indywidualnie wykonywać ma precyzyjnie
określony punkt rozpoczęcia, dokładnie określoną drogę kontynuacji i
miejsce, gdzie należy ją zakończyć. To, czego was uczę, jest takim
właśnie precyzyjnym systemem. Zaczyna się od nyndro i kończy na thogal.
Tak właśnie powinno być. Ci którzy wykonali praktyki wstępne w innych
tradycjach, co jest czymś bardzo pozytywnym, będą mogli wykorzystać to
tutaj, powiększyć jeszcze swoją wiedzę i doświadczenie. Ci natomiast,
którzy jeszcze tego nie robili, mają bardzo dobry moment by je zacząć.
Niektórzy moi uczniowie w USA, byli bardzo długo w dharmie, prawie
trzydzieści lat. Tyle, ile ja sam liczę. W ich przypadku często było
tak, że przyjechał jakiś lama, udzielił jakiejś inicjacji, przekazał
pewną praktykę. Później inny lama udzielił innej inicjacji i ich
praktyka składała się z różnych, wziętych trochę stad, a trochę
stamtąd, poskładanych z sobą kawałków. W takiej sytuacji bardzo trudno
jest wytrwać w stałej praktyce i dokonać jakiegoś głębszego postępu.
Oczywiście, by wykonać przykładowo praktyki związane z oddaniem,
wystarczy pójść do świątyni, ale pewnych rzeczy należy uczyć się od
jednej osoby, indywidualnie. Niektórzy z nich mówią Dążyłem za dharmą
przez ostatnich trzydzieści lat, ale tym razem rzeczywiście chcę to
robić na poważnie. To interesujące - dopiero po trzydziestu latach
zdali sobie sprawę z tego by zacząć na serio. Jednakże umysł
początkującego jest najlepszym umysłem, macie więc szansę by nie czynić
takiej pomyłki. Podążajcie we właściwy sposób. Tak, czy inaczej
wszystkie elementy doświadczenia będą bardzo dokładnie po sobie
następować w stadiach od oczyszczenia aż do oświecenia. W skrócie można
podzielić to na trzy zasady konieczne, aby doprowadzić siebie do
dojrzałości i - później - ostatecznego wyzwolenia.
Każda istota ma potrzebę oświecenia, potrzebę dharmy, natomiast
dojrzałość można wytłumaczyć jako grunt, aczkolwiek niekoniecznie
właściwy grunt. Gdy grunt ten jest właściwy, kładzie się do niego
ziarno dharmy, które powinno wzrastać. Powinna wyrosnąć z niego
wspaniała roślina. Czasami jest jednak tak, że umieszcza się tam ziarno
i nic z niego nie wyrasta, tak jakby dharma wchodziła u słuchającego
jednym uchem a wychodziła drugim niczego nie pozostawiając. Czasami
dopiero po trzydziestu latach ludzie zaczynają zdawać sobie z tego
sprawę: No dobrze, mimo że minęło tyle lat, nic się nie zmieniło.
Ciągle jestem taki sam. Po prostu dharma nie weszła do środka, do
wewnątrz, pozostała na zewnątrz. Powiem jeszcze na ten temat więcej
szczegółów.
W naukach A-khrid są trzy główne części potrzebne do tego, by
doprowadzić siebie do dojrzałości, wyzwolić się i dopełnić to
wyzwolenie, udoskonalić je. Nauki te są esencją umysłu wszystkich
mistrzów, sercem wszystkich joginów. Wyjaśnia się je za pomocą słów,
ale słowa są jak palec, wskazujący jasno na istotne znaczenie różnych
doświadczeń. Jest to jak przekaz z umysłu do umysłu, doświadczenie
przekazywane bezpośrednio. W taki właśnie sposób powinno się słuchać
tych nauk. Słuchając, przekładajcie słowa na znaczenie a znaczenie
wprowadzajcie w doświadczenie. Słuchając, skoncentrujcie się na jednej
rzeczy, na tym, co mam wam do przekazania. To, co trzeba zrobić, to
uchwycenie znaczenia, a nie samo tylko słuchanie słów. Kiedy już
zrozumiałeś znaczenie, nie słowa ale znaczenie, to znaczenie jest tym
co stosujesz w praktyce. Kiedy je zastosujesz, będziesz mieć
doświadczenie i to doświadczenie jest właśnie tym, ku czemu zmierzamy,
tą właśnie wiedzą, urzeczywistnieniem. Moje słowa stanowią pewną
przeszkodę, podobnie twoje myśli, lecz samo działanie nie jest
przeszkodą. Istnieje wiele przeszkód, przez które należy przekroczyć by
dojść do sedna. Z takim właśnie nastawieniem należy słuchać nauk. Kiedy
mówimy o procesie doprowadzania się do dojrzałości, jest to praktyka
wstępna - praca z własnym, względnym aspektem umysłu. Należy już na
samym początku zrozumieć wagę czasu, by rozwinąć praktykę związaną z
rozumieniem nietrwałości, a nie - przywiązywania się.